Śnieżkę zdobywałem na wiele sposobów, oczywiście trekkingowo ale też na rowerze w ramach imprezy Up Hill Śnieżka raz w roku można wjechać na szczyt, na nartach skiturowych i oczywiście wbiegając.

Podczas tego wypadu plan mieliśmy wyjątkowo przygotowany co nie zawsze nam się zdarza 🙂 Do tego stopnia, że przygotowałem trasę i wgrałem ją do zegarka !

Plan wyglądał tak – piętek wieczorem lądujemy w Karpaczu i idziemy do Samotni, jemy jakiś posiłek przebieramy się i biegniemy na Śnieżkę z czołówkami by lepiej się spało. Pierwszy etap zrealizowany 🙂

 

bieg z Samotni na Śnieżkę
bieg z Samotni na Śnieżkę

Drugiego dnia mieliśmy biec przez Śnieżkę na przełęcz Okraj ale nie udało się z 2 powodów:

1. szlak poniżej Domu Śląskiego był dość mocno oblodzony i nie mogliśmy zbyt szybko biec, ludzie podchodzący do schroniska trochę ze zdziwieniem patrzyli na dwóch szaleńców w butach biegowych na oblodzonej górze podczas, gdy większość miała buty jak na Himalaje zimą 😉

2. Jeden ze szlaków, którym mieliśmy biec był zamknięty i musieliśmy zbiec aż do Karpacza, więc na Okraj nie pobiegliśmy tym razem.

Ale tak czy siak było pięknie, warunki do biegania idealne, widoczki jak ta lala 😉

 

 

nasza trasa biegowa
nasza trasa biegowa
profil trasy 20 km to Śnieżka
profil trasy 20 km to Śnieżka