Pomysł na weekend. Odwiedzić Czechy i pochodzić po Czeskiej Szwajcarii. Z Wrocławia to niecałe 3 godziny drogi, jedziemy autostradą przez Niemcy i po 2 godzinach i 40 minutach meldujemy się na miejscu. Ja wybrałem miejscowość Jetřichovice a dokładniej kamping Autokemp Jetřichovice. Miejsce bardzo fajne, na pewno mogę je polecić – dużo miejsca, ładnie położony obiekt, można płacić kartami co w Czechach nie jest normą 😉 Uwaga kabiny prysznicowe sztuk dwie są na dworze ale za to nie ma limitu na ciepłą wodę i nie trzeba za to płacić ekstra 🙂 Strona Autokemp

Skąd nazwa Czeska Szwajcaria ?

Zdjęcia, które ludzie oglądają z tego rejonu często komentowane są „jak malowane” No właśnie jak malowane. To właśnie jest klucz do nazwy. Otóż pierwszy raz rejon Gór Połabskich taką nazwę otrzymał w II połowie XIX w. od dwóch szwajcarów, którzy malowali te rejony i bardzo, im przypominały ich kraj. Stąd nazwa Czeska Szwajcaria. Czy to słuszne ? Górki są małe ale urocze. Na szczęście nie tak drogie jak Szwajcaria.

Pravčická Brama

Bramę najlepiej odwiedzić nie w weekend ale w dzień powszedni. My byliśmy tam w piątek dzięki czemu uniknęliśmy weekendowych tłumów. Jako punkt startowy wybraliśmy parking w miejscowości Mezni Louka. Można startować też z miejscowości Hřensko. Parking koszt 100 koron na cały dzień. Jest też tu pole namiotowe jednak nie wygląda za ciekawie. Dystans jaki trzeba pokonać do Pravickiej Bramy to 6 km i aby nie wracać ta samą drogą proponuję iść dalej. Po 9 km dochodzimy do asfaltu i tu można poczekać na autobus lub iść dalej lasem. Łączna pętelka jaka nam wtedy wyjdzie to niecałe 15 km spacerku tu link do trasy

Brama Pravčicka to symbol Parku Narodowego Czeskiej Szwajcarii, który powstał w 2000 roku. Pod bramą jest budynek „Sokole Gniazdo” czyli pałacyk postawiony w 1881 r przez Edmunda Clary-Aldringena, który dziś pełni rolę restauracji. Aby wejść na jej teren i oczywiście pod samą bramę i kilka pięknych punktów widokowych należy zapłacić – można kartą. Opłaty zawdzięczamy właśnie Panu Edmundowi, który jako pierwszy je wprowadził – dzięki Ed ! Koszt 75 koron i co ciekawe jest to cena mniejsza niż gdy zaczęto je pobierać bo wtedy było to ok 120 koron. Co po zapłaceniu i czy warto ? Mamy darmowe WC 🙂 Możemy wydać pieniądze w restauracji, sklepiku z suwenirami a także w bufecie pod sklepieniem Bramy Pravčickiej – dwa piwka z kija 100 koron.

No i można wejść na kilka punktów widokowych, niestety na samą bramę nie 🙁 Sama trasa jest piękna i zdecydowanie warto ją przejść.

Strona rejonu

Mariina vyhlídka

O ile znakiem Parku Narodowego jest Brama Pravčicka to Skała Marii czyli Mariina vyhlídka to chyba jasłynniejszy punkt widokowy w Czechach. Jego zdjęcia widziałem nawet w sklepiku z suvenirami na „Bramie” – wisiał tam wielki plakat oszałamiający przedstawianym widokiem. Gdzieś na czubku wysokiej stromej skały wybudowano mały zadaszony taras widokowy, z daleka wygląda to jak mały domek letniskowy na czubku noża. Któż miał taką fantazję by to zbudować ? Rzecz jasna dla kobiety 🙂 Otóż dość fantazji i kasy miał mąż Anny Marii Kinskiej. Punkt ten jest oddalony ok 30 minut drogi od parkingu w Jetrychowicach. Dalej po około kolejnych 20 minutach dochodzimy do punktu widokowego Vilemínina vyhlídka czyli Ściany Wilhelminy skąd można podziwiać okolicę i tarasik, który z tego miejsca jest niewiele większy od główki szpilki. Z tego miejsca jest jeszcze lepszy widok no i jest więcej miejsca niż na tarasie.

Po kolejnych kilku minutach dochodzimy do kolejnej karkołomnej budowli na szczycie. Ten domek jest ciut większy i jest też więcej miejsca, wejdzie kilka osób więcej a nazywa się to miejsce Rudolfův kámen czyli kamień Rudolfa. Wcześniej górka ta nazywała się Ostroh. I ta nazwa Ostroch powinna bardziej przemawiać do wyobraźni bo wejście na szczyt jest uzbrojone drabinkami, łańcuchami i mostkami. Wejście na szczyt udostępniono zwiedzającym w 1824 roku a później zbudowano altankę.

Po zejściu idziemy dalej szlakiem na zachód, droga nie jest już tak wymagająca ale nadal piękna. Po ok 2 km można zejść do Jetrychowic lub iść dalej. My poszliśmy dalej aż do drogi asfalltowej. Dalej w dół do miejscowości Vysoká Lípa gdzie są dwie restauracje oraz Zastavka czyli przystanek autobusowy, którym wracamy do Jetrychowic. Tu link do trasy 

Jak będziecie mieli jeszcze czas warto z parkingu podejść ok 600 m na pobliską górkę i zobaczyć Zamek Falkenštejn z XII w. Wykuty w skale. Ciekawe miejsce a jego zdobycie zajmie zaledwie kilkadziesiąt minut. Z parkingu idziemy w prawo i za dawnym kampingiem (ruiny drewnianych domków wypoczynkowych) skręcamy w lewo ostro pod górę – spoko są schody.

Oficjalna strona o tym rejonie

Via Ferraty Decin , kanion rzeki Łaby oraz Divoká soutěska

Na ostatni dzień pobytu zaplanowałem 3 atrakcje. Pierwsza z nich to wspinanie na via ferratach w Decinie. Poza samym wspinaniem ferraty w Decinie mają ogromną zaletę. Są w mieście i nie ma zejścia po piargach ! Po wejściu na górę średnio po ok 20-30 minutach schodzi się ścieżką parkową około 15 minut i można wspinać się dalej ! Drogi mają delikatnie zaniżone wyceny względem tych znanych z Alp. Można wypożyczyć sprzęt w kilku miejscach – pod drogami jest kawiarnia i tam można wypożyczyć jednak trzeba mieć na kaucję. Jest też parking około 5 minut spacerem, na którym zapewne zostawicie auto i tam gdzieś też ponoć jest a właściwie są dwa miejsca i tam bez kaucji można wypożyczyć set na via ferraty.

Po przygodach na skale czas wracać do domu po drodze warto zatrzymać się w Vyhlídka Belvedér, gdzie można podziwiać kanion rzeki Łaby. Warto iść kawałek dalej od Hotelu po około 200 m jest jeszcze ładniejszy widok.

Ostatnim punktem jest Divoká soutěska tzw. Czeska Niagara 🙂 choć to mocno naciągane i szlak doń prowadzący Edmundova soutěska. Sam szlak jest przepiękny a dodatkową atrakcją jest możliwość przepłynięcia łódką – cała impreza to koszt ok 80 koron. Nam się jednak tym razem nie udało tam wejść – zrezygnowaliśmy z uwagi na tłumy turystów.

Więcej informacji o tym miejscu na tej stronie