rozbawił mnie wczorajszy wpis na Twitterze :

suunto twitter

Zegarek mam od listopada 2014 roku czyli niemal pół roku. Nie mogę na niego narzekać, pracuje codziennie na treningach ze mną i nigdy nie zawiódł. Sygnał łapie w kilka naprawdę w kilka sekund, zmiany tempa wyłapuje też niemal natychmiast. Do treningów wg. mnie jest rewelacyjny. Bateria baaardzo długo wytrzymuje. Można śmiało pojechać na weekend w teren bez ładowarki. Po prostu nie ma się do czego doczepić – i bardzo dobrze. Odsyłam do googla jak ktoś jest zainteresowany testem – to wszystko prawda 🙂

Jednak to co Suunto robi ze wsparciem zegarka z Androidem jest nie do pomyślenia. Wypuścili nie taki znów tani zegarek, którego jedną z głównych nowości w stosunku do poprzedniego modelu była integracja z telefonem ale.. tylko z iphone 🙂 No ok nie zdążyli przed świętami a chcieli już zarabiać więc wypuścili „półprodukt” na rynek z informacją, że Android będzie pod koniec roku.

Minął rok 2014, minął styczeń, luty, marzec… w międzyczasie pojawiały się kolejne zapowiedzi, że już zaraz będzie – no tak wszedł kolejny model na rynek …Czyż to nie żałosne ?

Ale ma być już teraz ostatecznie 😉 pożyjemy zobaczymy.

 

Czy aż tak bardzo mi na tym zależy ? Niby można bez tego żyć i dobrze, bo jak pisałem zegarek jest świetny ale zapłaciłem w końcu więcej za opcję łączności z telefonem, której jak dotąd nie mam. Czy ktoś się tym przejmuje ? 🙂 Pytanie retoryczne, serwisu w PL tez nie mają to bardziej, dział marketingu niż help desk