Znów po kilku latach stanąłem na początku szlaku na Pico do Arieiro. Jakże inna pogoda mnie przywitała tym razem. Poprzednio miałem cały czas deszcz i chmury.  O takiej marzyłem ! Słońce, pod stopami chmury – bajka. Warto pamiętać, że chmury zbierają się tu od ok godziny 10 i po południu szlak jest całkowicie zasłonięty. Lepiej więc wyjść wcześniej. Jednak my wyszliśmy ok 13 i w większości pogoda była super – powrót już w chmurach co tez jest fajne. Druga uwaga jest taka, że na koniec dnia (my byliśmy ok 17 ) zamykają kawiarnie i ubikacje.

Parking jest darmowy, toalety także. W budynku na szczycie Pico do Arieiro jest są jeszcze dwa sklepiki z pamiątkami – ceny wyższe niż w dole oraz muzeum poświęcone ptakom zamieszkującym te góry.

Całość trasy to 10 km w obie strony, kompletnie bez pośpiechu zrobiliśmy to w 4:30 godziny z masą przerw na zdjęcia czy podziwianie widoków. Jest to fragment trasy Madera Ultra Trail więc jak ktoś chce przebiec ten odcinek to ma okazję zrobić to w kwietniu podczas zawodów, które należą do najtrudniejszych w Europie.

Pico do Arieiro ma wysokość 1818 m natomiast Pico Ruivo 1862 m. Wydawało by się, że nie ma dużo przewyższeń. Jednak jest ich sporo bo aż 1000 m w plusie. Trasa nie jest trudna do przejścia jednak dla osób unikających na co dzień aktywności może być ciężko z uwagi na spore przewyższenie.

profil trasy
Profil trasy

Po drodze nie ma punktów z wodą, pod samym szczytem jest schronisko, które czynne jest w sezonie i tam można kupić np cole. Zatem polecam zabrać wodę ze sobą i jakieś batony, owoce co kto lubi. W schronisku pod szczytem też jest toaleta. Ze schroniska na sam szczyt jest 500 metrów do pokonania.

Na szlak warto też zabrać czołówkę, bo jest 6 tuneli. Jednak lampka przyda się w zasadzie na jeden z nich. Ja tym razem miałem kijki choć nie są potrzebne, obuwie – wystarczą buty biegowe ale terenowe nie na asfalt oraz jakaś kurtka przeciwdeszczowa z uwagi na chmury i wiatr po południu. Do południa warto nasmarować się kremem z wysokim filtrem ponieważ Słońce bardzo szybko spala na węgiel.

I to w zasadzie wszystko – polecam tą trasę, jest bardzo widowiskowa.