Koniec kolejnego miesiąca treningów. W kwietniu już nie ma ani siłowni ani basenu, zostaje samo bieganie oraz pilates wraz z jogą.

Nabiegałem 359 km, dużo mało ? Jakoś na ilość specjalnie nie patrzyłem po prostu tyle wyszło. Myślałem, że będzie mniej bo zaczęły się treningi na prędkość …

Maj to pierwszy start w tym roku – nie biegnę tam po życiówkę, bardziej przetestować nowy plecak i sprawdzić które buty zabrać do Cortiny czy North Face Ultra Trail czy jednak Salomon XT-WINGS. Będę startował w półmaratonie Mustanga 😉 Spotkam się z dawno nie widzianymi kolegami, którzy na pewno będą ostro walczyli – oni zawsze dają czadu ! No i w końcu pobiegam choć trochę po górach, cóż więcej potrzeba ? Jest to też sprawdzenie jak treningi wpłynęły na mnie, co prawda to dopiero  4 miesiące no ale jakiś sprawdzian jest. Profil zawodów

Liczę, że będzie fajnie. Kolejny start w czerwcu – DOLOMITY !!! Yeah !!!